Witam, trochę wstyd pisać jak się człowiek tyle nie odzywał a nawet się nie pożegnał jak znikną:( Moje hafciki są głęboko schowane i czekają na wielki powrót, przeglądałam wasze blogi i aż mi serce ściskało że nie haftuje :( Cóż może pokrótce opowiem co się stało że jest jak jest. Wyprowadziłam się od teściów dość pomiatania moją osobą. Mieszkam teraz u moich rodziców co prawda mamy tu ciasno bo we troje jesteśmy w pokoju 9 m2 ale przynajmniej spokojnie i w sumie tylko przez to nie haftuje bo brak mi na to miejsca. Remont naszego domu idzie pełną parą za jakieś trzy miesiące się wprowadzimy i jak się ogarnę to wrócę do haftowania, nie mogę się doczekać. Moje dziecko rośnie jak na drożdżach i chowa się zdrowo:)
Twórzcie Kochane, bo to co robicie jest PIĘKNE!
pozdrawiam Sylwia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Odwiedzam
-
-
-
276. A.... DARIA1 rok temu
-
Zawieszka z wróbelkiem1 rok temu
-
-
Życzenia2 lata temu
-
KARTECZKI3 lata temu
-
Karnawałowa broszka.3 lata temu
-
Wordpress wita!3 lata temu
-
Reset by Familly4 lata temu
-
Wanilia z czekoladą4 lata temu
-
-
Szaro fioletowa chusta.6 lat temu
-
Dla Julci6 lat temu
-
Kolejne ozdoby6 lat temu
-
-
-
Mrówka6 lat temu
-
Grzeje7 lat temu
-
Nowy haft... :)7 lat temu
-
366. Bluza dla gracza7 lat temu
-
89. Szalony królik :)8 lat temu
-
Stare-nowe8 lat temu
-
Ciasto jogurtowe8 lat temu
-
-
Lala personalizoana8 lat temu
-
-
Nowa kartka mojego pamiętnika8 lat temu
-
-
Mam mnóstwo...8 lat temu
-
-
-
Zuzia lalka nie duża...9 lat temu
-
Książka czeka9 lat temu
-
-
A u mnie dopiero por...:(10 lat temu
-
Zawieszenie ;/10 lat temu
-
:)11 lat temu
-
ENVY [5]11 lat temu
-
-
Zielona kartka14 lat temu
Och jak dobrze, że się odezwałaś:) już się martwiłam. Bardzo dobrze, że się wyprowadziłaś, trzy miesiące zlecą szybciutko i już będziecie na swoim:) Mam nadzieję, że pokażesz nam przepiękny, klimatyczny domek...życzę Wam abyście byli w nim najszczęśliwszymi ludźmi na na świecie i wszystko układało Wam się jak tego zapragniecie:))) Niech Wam Bóg błogosławi!
OdpowiedzUsuńBuziaki przesyłam:)
Czasem życie układa się nie tak jak chcemy. Najważniejsze że masz obok siebie tych najważniejszych dla Ciebie ludzi. To nic że nie haftujesz... taki moment... ale za trzy miesiące zaczniesz to wtedy igła sama będzie latać ci w rękach. Dobrze że tu wrocilas.
OdpowiedzUsuńCzyli wszystko idzie ku dobremu.:) Powodzenia ci życzę i szybkiego powrotu do haftów i blogowania!:)
OdpowiedzUsuńŻyczę wam aby się remont jak najszybciej skończył i byście byli szczęśliwi w nowym domu.
OdpowiedzUsuńwierzę że bedzie dobrze,głowa do góry!!!!
OdpowiedzUsuńsuper, jeszcze troche i na swoim :)
OdpowiedzUsuńNic się nie martw, czas szybko minie:)
OdpowiedzUsuńPuk, puk, to ja:))) buziaki przesyłam:)))
OdpowiedzUsuńJestem tu u Ciebie po raz pierwszy. Bede czesto zaglądać.... Dziewczyny mają racje... czas szybko minie i Bedziecie w SWOIM domku. Zyczę zdrowka i uśmiechu na codzien. Pozdrawiam z Mazur.Ania.
OdpowiedzUsuńSylwuś:) cierpliwie czekam:) pozdrawiam i słonka w sercach Wam życzę:)
OdpowiedzUsuńKochana, gratuluję dobrej decyzji. Bo teraz choć ciasno, to w spokoju żyjecie, a jest to tym bardziej do zniesienia, że to etap przejściowy. A w nowym domku odetchniecie pełną piersią. Dużo zdrówka Wam życzę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuję za pamięć!
OdpowiedzUsuńWitaj Sylwio :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że napisałaś. Wydawało mi się, że już zrezygnowałaś z blogowania, a tu miła niespodzianka. Trzymam kciuki za dobre ułożenie się twoich spraw i powrót do haftu :)
Pozdrawiam Monika :)
czekamy na Twój powrót z niecierpliwością!!:D
OdpowiedzUsuń